RSS


Biuro:.   33-49-80-801
FAX:.     33-822-33-36

Komórka: 600-114-350
biuro@wadi.pl  info@wadi.pl

EUROPAGadu-GaduGG: Europa SkypeSkype: Europa 
WIZY BILETY
Gadu-GaduGG: KrymSkypeSkype: Bilety
AZJA i BILETY
Gadu-GaduGG: AzjaSkypeSkype: Azja  
9:00-18:00 Poniedziałek - Piątek lub OnLine

WADIWADIWADI
Jesteś dla nas: 931.585 potencjalnym klientem
Obecnie klienci Biura Podróży WADi 11.017 osób
Kraj / Region
Transport
Wyjazd od
 
Wybierz datę
Powrót przed
 
Wybierz datę
Wylot / wyjazd z
Cena od
 
Cena do
-
Zakwaterowanie
Wyżywienie
Szukane słowo np. wspinaczka
Aby otrzymywać informacje o promocjach wpisz e-mail
"Wielka Mongolska Wyprawa - Sierpień 2011r"
Moja... WIELKA MONGOLSKA WYPRAWA
 
Mongolia, Mongolia – kraj dziki, nieodkryty... 
   Nasza Wielka Mongolska Wyprawa, rozpoczęła się w połowie sierpnia. Po drodze, tak przy okazji w planie mieliśmy jeszcze zwiedzanie innych ciekawych miejsc: Moskwy, Irkucka oraz Ułan- Ude. Po paru dziesięciu godzinach w podróży, (najpierw spędzonych na uspokajaniu naszych turystów, początkowo przerażonych warunkami panującymi w pociągu Lwów-Moskwa,) wczesnym rankiem docieramy do naszego pierwszego celu. Potężna Moskwa stoi przed nami otworem! Nad miastem wisi jeszcze poranna mgła, jednak słońce przebijając się przez chmury, zwiastuje całkiem przyjemną pogodę. Po zakwaterowaniu hotelu Wega, udajemy się na zwiedzanie miasta.
  
Najpierw zwiedzamy słynne stacje metra rosyjskiego, zdobione marmurami wydobywanymi w kamieniołomach Krymu, Kaukazu, Karelii i Uralu oraz zaprojektowane przez wybitnych rosyjskich rzeźbiarzy i artystów. Moskwa bez metra nie miałaby prawa bytu. Codziennie rano miliony osób przemierzają odcinek 270 km linii. Każda nawet najmniejsza awaria powoduje całkowity paraliż całego miasta. Na szczęście my bez przeszkód docieramy do stacji Łubianka, po drodze natykając się na zapalone znicze i kwiaty – to miejsce upamiętniające samobójcze zamachy z 2010 r. Na Placu Łubiańskim podziwiamy byłą siedzibę KGB (obecnie FSB), dyskretnie robiąc zdjęcia (strzeżonego Pan Bóg strzeże). To miejsce do dziś emanuje dziwną wrogą aurą, pewnie to wspomnienia straszliwych rzeczy, które miały miejsce w podziemnych celach więziennych. Po spacerze po Moskwie, na koniec obchodzimy jeszcze Kreml dookoła i zatrzymując się przy Grobie Nieznanego Żołnierza obserwujemy zmianę warty honorowej żołnierzy Pułku Kremlowskiego.
   Następnego ranka jedna z turystek potwierdza to, z czego słynie hotel Wega – jest to faktycznie największy kompleks hotelowy na świecie i bardzo łatwo stracić w nim orientację.    Pani opowiada „...i wie Pani, my tu z Marysią po kolacji, bardzo smacznej zresztą, chcemy udać się do naszego pokoju, więc wjeżdżamy windą na piętro 10, winda taka sama, numer pokoju się zgadza, kolory ścian identyczne, nawet kwiatek taki sam stoi, tylko drzwi pokoju nam ktoś przestawił, są z drugiej strony. I o co tu chodzi?? Zjeżdżam na dół, pytam ochroniarza: Szto eto?  A on na to: „Jjewuszka, eto njet wasz hotel! Wasz hotel jest tam”. Panie pomyliły dwa bliźniacze, ale całkiem osobne budynki. Udajemy się na zwiedzanie obowiązkowego punktu każdej wycieczki do Moskwy - Placu Czerwonego. Tajemnice swe odkrywa przed nami Mauzoleum Lenina, podziwiamy bajkowy Sobór Wasyla Błogosławionego, jemy najlepsze lody moskiewskie produkcji własnej w domu handlowym GUM. Część grupy udaje się na rejs statkiem po rzece Moskwie. Zwiedzamy Arbat – ulicę artystów, malarzy, rzeźbiarzy Moskwy, ulicę Puszkina, Okudżawy, do dziś tętniącą życiem, kolorową i rozbrzmiewającą muzyką. Wszyscy spotykamy się na uroczystej kolacji w typowo rosyjskim stylu. Na stole nie brakuje jedzenia, wszystkiego po trochu trzeba po prostu spróbować. Jest i zupa – barszcz czerwony, i rosyjskie pierogi z mięsem – pielmieni, sałatki, ryby, łosoś i śledzie, wszelkiego rodzaju dodatki, tak więc siedzimy i biesiadujemy do późnych godzin wieczornych.
  
Gdzie może znajdować się największa cerkiew prawosławna na świecie? Odpowiedź jest oczywista – w Moskwie, tam wszystko jest ogromne. Tak więc, dnia następnego mając chwilę czasu przed odlotem do Irkucka, decydujemy się na zwiedzenie jej. Niestety plany pokrzyżował nam zarząd metra, zamykając tego dnia jedną, jedyną stację, właśnie tę, na której mieliśmy wysiąść. Za to zwiedzamy równie interesujący Sobór dowiadując się przy okazji co nieco o historii kościoła prawosławnego w Rosji.
  
Lot samolotem to jedno wielkie przeżycie. Przynajmniej dla mnie. Wszystko z góry wygląda takie malutkie, domki jak z kart, rzeki jak wstążki i jeszcze taka ogromna zmiana czasu. Wylatujemy wieczorem, lecimy 5 godzin, przylatujemy o świcie. I gdzie tu logika? :) Zmęczeni, w hotelu padamy jak muchy, nie mając sił nawet pomyśleć „No i już!! Jestem w Azji!!!” O godz. 17:30 prawie jak nowo narodzeni, wyruszamy „na podbój” Irkucka. Miasto bardzo ładne, nie przytłacza ogromem jak Moskwa, od Bajkału wieje przyjemna bryza. Zwiedzamy kościół rzymskokatolicki, nazywany także polskim, gdyż powstał tylko i wyłącznie dzięki pomocy i ofiarności polskich zesłańców, próbujących tutaj na nowo urządzić sobie życie. To właśnie Polacy w Irkucku stanowili pewnego rodzaju elitę, oni wprowadzili tu kulturę i oświatę, zakładając szkoły, kawiarnie, filharmonie, kina czy restauracje. Próbowali zorganizować sobie życie, takie jakim znane było im ono w Polsce. Irkuck zaskakuje jeszcze tym, że w centrum miasta, można spotkać domy drewniane, bogato zdobione, pamiętające zapewne jeszcze czasy pionierów, przybyłych tu w czasach gorączki złota, poszukujących tych cennych kruszców na niegościnnych ziemiach Syberii.
   Kolejny dzień spędziliśmy nad jeziorem Bajkał – świętym morzem Buriatów i Ewenków. Z miejscowości Listwianka, najsłynniejszej nad Bajkałem, mieliśmy w planie wypłynąć sobie spokojnie na parogodzinny rejs po jeziorze. A tu niespodziewanie... zjawili się przedstawiciele FSB (dawne KGB), mający nad Bajkałem „niezmiernie poważną konferencję”, w celu przewietrzenia zabrali do swojej dyspozycji naszą, wynajętą, prawie opłaconą łódkę. Pamiętając ciężką atmosferę Łubianki, bez większych awantur pozwoliliśmy im popływać na naszym statku. W Rosji z tymi panami się nie dyskutuje. Za to na kolacji podano omula bajkalskiego – rybę występującą tylko tu i w żadnym innym miejscu na świecie. W życiu mieszkańców Bajkału nadal obecne i praktykowane są obrzędy szamanistyczne. W wielu miejscach można zobaczyć Obo – czyli kopczyki z kamieni, lub drzewa obwieszone kolorowymi szmatkami. Buriaci wierzą, że te miejsca mają swojego ducha opiekuńczego. Według wierzeń, by zapewnić sobie szczęście i dostatek, należy obejść kopczyk 3 razy, za każdym razem rzucając w niego kamieniem. Stąd też kopczyki te, są całkiem pokaźnych rozmiarów. Grzecznie obeszliśmy kopczyki dookoła, a co tam... nie zaszkodzi, a może akurat pomoże.
  
Następnego dnia, przejeżdżamy ok. 400 km w 8 godz!! Na szczęście widoki rekompensują wszystkie niedogodności. Po drodze zwiedzamy jeszcze marmurowy dworzec w Sludiance. Kwaterujemy się w hotelu i jak najszybciej kładziemy się spać, bo następnego dnia czeka nas dalsza podróż – już prosto do Mongolii!
  
Wyjeżdżamy wcześnie rano, po przekroczeniu granicy rosyjsko-mongolskiej czeka nas jeszcze ok 6-7 godzin jazdy. Ale to co widzimy za oknem to już całkowita egzotyka. Krajobrazy jakich nie zobaczy się w żadnym innym miejscu na świecie. Tereny górskie i wyżynne, wokół stepy, stepy, stepy, ani jednego drzewka, gdzie nie gdzie pod wzgórzami przycupnięte małe, białe, okrągłe jurty, na zboczach pasące się owce, konie cz wielbłądy. Dla nas to zupełnie inny świat. Na miejsce docieramy po kilku godzinach jazdy z kierowcą Saszą. A że podróże kształcą, my dowiadujemy się, że drogi dzielą się na: gminne, powiatowe, wojewódzkie, krajowe oraz MONGOLSKIE. I tych ostatnich nie można nawet w przybliżeniu porównać do czegokolwiek nam znanego w Polsce. Dziura na dziurze, wąsko, ślisko, nawet pasy namalowane krzywo, asfaltu w pewnych miejscach brak, a nasz Sasza – król szos – pędzi 130 km/h, aż mu licznika w autobusie brakuje. W końcu osiągamy nasz cel – czterogwiazdkowy hotel w Ułan Bator – z bardzo dobrymi warunkami pobytowymi. Po kolacji, udajemy się do pokoi na zasłużony odpoczynek. W końcu następnego dnia czeka nas zwiedzanie Mongolii.
  
Wszyscy wyspani zjawiają się grzecznie na śniadaniu o 8:00, a potem już udajemy się na zwiedzanie miasta i Parku Erdzene. Zwiedzamy sklep z kaszmirem – produktem narodowym w Mongolii. Po drodze zatrzymujemy się przy Obelisku Armii Radzieckiej, Pomniku Buddy oraz Zimowym Pałacu Bogd-hana. Potem udajemy się pod największy na świcie pomnik Czyngis-chana. Faktycznie – jest imponujący. Co więcej, można wyjść na samą górę i stamtąd podziwiać mongolskie stepy. Tam też, w restauracji mamy zaplanowany posiłek w stylu mongolskim. Po obiedzie, jedziemy do Parku Narodowego Gorkhi-Terelj, znajdującego się ok. 80 km od Ułan Bator. 
Tu poznajemy prawdziwą Mongolię, zwiedzamy jurty mongolskich koczowników, kosztujemy mongolskich przysmaków, głaszczemy wielbłądy, robimy zdjęcia z sokołami, wspinamy się po skałach. Wszyscy naprawdę są zachwyceni. Po tak intensywnym dniu, na koniec udajemy się jeszcze na główny plac w Ułan Bator – Plac Suche Batora, z monumentalnym gmachem parlamentu i pomnikiem Czyngis-chana.
  
Niestety, trzeba nam już pożegnać Mongolię, następnego dnia udajemy się w drogę powrotną do Ułan-Ude – oficjalnej stolicy Autonomicznej Republiki Buriacji, gdzie jednak sami Buriaci stanowią niespełna 30% mieszkańców. Następnego dnia udajemy się na zwiedzanie miasta i okolicy. Najpierw udajemy się do Iwołgińska – centrum rosyjskiego buddyzmu - oddalonej ok 30 km od Ułan-Ude. Tutejszy Dacan robi na nas niesamowite wrażenie. Składa się z 4 świątyń, licznych stup, biblioteki, muzeum sztuki buriackiej oraz domu lamów. Nasza buddyjska przewodniczka bardzo ciekawie opowiada o historii, tradycjach i zwyczajach obowiązujących w klasztorach. W Ułan-Ude udajemy się również do polskiego kościoła, spotykamy tam polskich księży, którzy mówią, że już od ponad 5 lat nie mieli na mszy tylu Polaków. Po mszy udajemy się do Muzeum Etnograficznego Kultury Koczowników oraz zwiedzanie miasta Ułan-Ude, gdzie wszyscy obowiązkowo robią sobie zdjęcia przy największej na świecie głowie Lenina. Na koniec czeka nas jeszcze spotkanie z Panią Marią – Prezesem Stowarzyszenia Domu Polskiego „Nadzieja”.
   Wieczorem wyjeżdżamy do Irkucka. Podróż powrotna przebiega już bez większych zakłóceń. Do pociągu na trasie Moskwa-Lwów zakupujemy ogromne ilości jedzenia, dla całej grupy. Prowiant znacznie poprawia nastroje. Wszyscy w dobrych humorach wsiadają do wagonu. Podróż przez Ukrainę, szczególnie oczekiwanie na przejściu granicznym zajmuje trochę czasu. Jak to zwykle bywa. Do Polski docieramy ok 1 w nocy. Pełni wrażeń i bogatsi o nowe doświadczenia udajemy się spokojnie do swoich domów. Chyba wszyscy jeszcze długo będą pamiętać tą naszą mongolską wyprawę. 
 
DŻOANNA
powrót
Wadi Travel: Robimy najlepsze wycieczki do Rosji. Wczasy czy urlop tylko z nami i tylko w Rosji. Kup bilety do Rosji. Wykonaj wizy do Rosji u nas. Nasze wycieczki do Rosji są tanie i fajne oraz bardzo ciekawe. Z naszym biurem podróży WADi poznasz jezioro Bajkał a także, dowiesz się jak wygląda pociąg Transsyberyjski i kolej Transsyberyjska. Zabierzemy Cię na wycieczkę do Uzbeksitanu. Pokażemy wycieczkę do Kazachstanu. Jeśli chcesz jedź też znami do petersburga oraz do Moskwy na Białe Noce. Możesz też tanio zwiedzić Lwów czy Mołdawię. Robimy naprawdę fajne wycieczki do Rosji, wycieczki do Kazachstanu, wycieczki do Mongolii. Zrobimy wizy do Rosji, zaplanujemy wyjazd małej grupy przyjaciół. To wszytko można dokonać wygodnie i miło w naszym WADi Travel. Obsługujemy takie miasta jak: Katowice, Kraków, Bielsko-Biała, Warszawa. Znajdziesz nas też u 70 naszych Agnetów w całej Polsce. WADi Travel Zaprasza.
    Start    
    Regulamin    
    Konto bankowe    
    Agenci WADI    
    Biuro    
    Dojazd    
    Dla Agenta    
    Dla Klienta    
    Dla Praktykanta    
    Dla Szkół    
    Dla Turoperatora    
    Franczyza WADi    
    Nie Bankrutuję    
    Oferta WADi    
    Ogłoszenia    
    Opinie o WADi    
    Partnerzy    
    Praca Bielsko-Biała    
    BOXWADi.com    
    ingi.wadi.pl    
    Grupa.wadi.pl    
    Delegacja.wadi.pl    
    Ubezpieczenia.wadi.pl     
    HoteloPak.com    
    SzkolaPilotow.wadi.pl    
    Transsyberyjska.eu    
    WizoPak.wadi.pl    
    iBanditi.wadi.pl    
    Polityka Prywatności    
    Mapa www    
Korzystanie z serwisu wadi.pl oraz wadi.com.pl jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu WADI
Opublikowane na stronach wadi.pl oraz wadi.com.pl informacje nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego

Wczasy Armenia Wczasy Azerbejdżan Wycieczka Bajkał Wycieczka Baku Wczasy Białoruś Wycieczka Chabarowsk Wczasy Chiny Wczasy Estonia Wycieczka Grodno Wczasy Gruzja Wycieczka Habarowsk Wycieczka Indie Wycieczka Irkuck Wycieczka Jakuck Wczasy Jałta Wycieczka Kazachstan Wczasy Kijów Wycieczka Kirgizja Wczasy Krym Wczasy Litwa Wycieczka Lwów Wczasy Łotwa Wycieczka Magadan Wycieczka Mińsk Wycieczka Mołdawia Wycieczka Mongolia Wycieczka Moskwa Wczasy Nepal Wycieczka Nowosybirsk Wczasy Odessa Wycieczka Ojmiakon Wycieczka Petersburg Wczasy Polska Wczasy Rosja Wycieczka Samara Wycieczka Smoleńsk Wczasy Soczi Wycieczka Stalingrad Wycieczka Syberia Wycieczka Tadżykistan Wczasy Turcja Wycieczka Turkmenistan Wczasy Ukraina Wczasy Uzbekistan Wycieczka Wierchojańsk Wycieczka Wilno Wycieczka Władywostok Wycieczka Wołgograd

KSI - Portale turystyczne

 

 

 

 
statystyka Copyright by WADi 2010. All rights reserved.