RSS


Biuro:.   33-49-80-801
FAX:.     33-822-33-36

Komórka: 600-114-350
biuro@wadi.pl  info@wadi.pl

EUROPAGadu-GaduGG: Europa SkypeSkype: Europa 
WIZY BILETY
Gadu-GaduGG: KrymSkypeSkype: Bilety
AZJA i BILETY
Gadu-GaduGG: AzjaSkypeSkype: Azja  
9:00-18:00 Poniedziałek - Piątek lub OnLine

WADIWADIWADI
Jesteś dla nas: 931.585 potencjalnym klientem
Obecnie klienci Biura Podróży WADi 11.017 osób
Kraj / Region
Transport
Wyjazd od
 
Wybierz datę
Powrót przed
 
Wybierz datę
Wylot / wyjazd z
Cena od
 
Cena do
-
Zakwaterowanie
Wyżywienie
Szukane słowo np. wspinaczka
Aby otrzymywać informacje o promocjach wpisz e-mail
32 real BERLIN MARATHON - BERLIN (Niemcy)

ZAPRASZAMY do przysyłania swoich opisów i notatek z podróży...
arturo@wadi.pl

07.12.2010r Autor: "Inga Cwik Piszczek"
32,-real BERLIN MARATHON - BERLIN (Niemcy)

To miał być mój drugi maraton. Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, kiedy dowiedziałam się, że jadę na maroton do Berlina, to: "czy dam radę?" W końcu to miał być dopiero drugi maraton, a mój czas nie należy do najlepszych. Pierwszy maraton zrobiłam w czasie 5 godzin i 45 minut. Wiedziałam, że w Berlinie będzie ponad 30 tys. ludzi. Jak do tej pory na biegach prawie zawsze byłam na końcu i obawiałam sie, że w Berlinie też mogę być ostatnia.. Ale jak się później okazało, moje obawy były niepotrzebne. 

Przed wyjazdem starałam się trenować, ale trochę za mało. No cóż... stwierdziłam: co będzie, to będzie. Zostawiliśmy naszą córkę z opiekunką i ruszyliśmy z mężem w drogę. Jechaliśmy na maraton z grupą biegaczy WKB Meta Lubliniec i Ks Strzelec Strzebiń, minibusem. Do Berlina dojechaliśmy bez przygód. Dopiero w Berlinie zaczeły się schody. W Niemczech zarezerwowaliśmy, będąc jeszcze w Polsce, nocleg. Więc jakoś po wielu próbach, udało nam się późno w nocy dojechać na miejsce. Nocowaliśmy ok 30 km od Berlina. Ja i 13 chłopa, ale nie było tak źle, nawet nie chrapali tak bardzo!
Następnego dnia wyruszyliśmy do Berlina, żeby otrzymać chip i zobaczyć, gdzie będzie start. Pierwszy raz widziałam, tylu biegaczy naraz! Gdzie nie spojrzeć, wszędzie tłum ludzi! Najpierw wystaliśmy swoje w kolejce po chip, potem moim współtoważyszom zachciało sie pooglądać sprzęt sportowy, który reklamowano i sprzedawano w dwóch wielkich halach. Mnie dosyć szybko się to znudziło, ale mój mąż był zachwycony. Gdyby miał przy sobie worek z pieniędzmi, wykupiłby chyba wszystko. W końcu po wielu godzinach, udało mi się go stamtąd wyciągnąć. Kiedy wszyscy w końcu się zebrali, postanowiliśmy pozwiedzać Berlin. Mieliśmy za mało czasu, żeby zobaczyć całe miasto, ale wiedzieliśmy, że trasa maratonu przebiega przez cały Berlin, więc zwłaszcza w moim przypadku, biegnę bardzo powoli, będę miała okazję zobaczyć wszystko podczas biegu.

Wieczorem wszyscy byli trochę poddenerwowani, no przecież jutro ma być maraton! a każdy, chociaż się do tego nie przyznawał, chciał wykręcić jak najlepszy czas. Tylko dla mnie najważniejsze było ukończenie całej trasy i nie być ostatnią! Wszyscy dość szybko poszli spać.

Następnego dnia wstaliśmy wcześnie rano, każdy musiał wystać swoją kolejkę do łazienki. Kto mógł, szybko zjadł śniadanie i zapakowaliśmy się do samochodu. Gdy dojechaliśmy do centrum Berlina, okazało się, że większość głównych ulic była zamknięta. Ale na szczęście niektórzy nasi koledzy byli już w Berlinie, więc udało nam się w miarę blisko startu, zaparkować samochód. Było jeszcze dość wcześnie, ale i tak zewsząd już nadciągały tłumy.

Kiedy doszliśmy na start, byłam pod wrażeniem, ilu biegaczy może się zebrać z całego świata. Chcę zaznaczyć, że organizacja jak na taką ilość ludzi była rewelacyjna. Wszystko było oznaczone i ponumerowane. Jeżeli ktoś nie mógł czegoś znaleźć pomagali organizatorzy. Zbliżała się godzina 9:00, więc wszyscy wyruszyli do swoich sektorów, na miejsce startu. Każdy miał swój numerek, a także litery. Start też był podzielony na strefy, które były oznaczone literami. Wszyscy ustawiali się w swoim polu. Ja, chociaż miałam, inną literkę, poszłam razem z mężem, żeby było mi raźniej w tym tłumie. Start był rozciągnięty chyba na parę kilometrow, więc kiedy usłyszeliśy w głośnikach, że rozpoczął się matraton, dalej staliśmy w miejscu. Przez pierwszy kilometr szliśmy, bo nie dało się biec. W końcu tłum się rozrzedził i można było powolutku biec. Mój mąż nie wytrzymał takiego tempa i pobiegł do przodu. Ja powolutku nie spiesząc się, człapałam do przodu. Wokół mnie było mnóstwo ludzi, nikt się nie śpieszył, wszyscy się uśmiechali i byli zadowoleni. Powoli opuszczał mnie strach i też zaczęłam uśmiechać się do innych. Biegło się bardzo przyjemnie, na całej trasie, było mnóstwo kibiców. Co parę kilometerów, wzdłuż trasy, były koncerty, wszędzie grała muzyka. Ktoś w jakimś barze, przebrał się za więźniów i urządził koncert. Ktoś po drodze, spragnionym biegaczom proponował piwo. Nawet nie zauważyłam, kiedy minęłam półmetek. Tylko nogi zaczęły tochę pobolewać.

Kiedy odwróciłam się do tyłu, zobaczyłam, że za mną biegnie jeszcze ful ludzi, więc wiedziałam, że nie będę na pewno ostatnia. Tak jak myślałam, w czasie biegu, zobaczyłam prawie cały Berlin, piękne miasto. Trasa była oznaczona co kilometr. Co 5 km bły punkty z wodą i jedzeniem. Strażacy polewali ludzi wodą, wzdłuż trasy było sporo ubikacji, ale i tak najbardziej niecierpliwi skręcali w krzaki. Jednak tym nikt się nie przejmował. Po drodze robiono, dużo zdjęć.

Po 30 km, siły zaczęły mnie opuszczać, więc zaczęłam iść. Razem ze mną szło mnóstwo ludzi. Wszyscy, choć zmęczeni, byli szczęśliwi. Jakoś doczłapałam do 40 km. Już prawie meta, mnóstwo kibiców klaskało i gratulowało, było bardzo miło. Zebrałam ostatnie siły i zaczęłam biec. Głośno grała muzyka i to dodawało mi sił. Nareszcie dobiegłam do mety, wszystkim robili zdjęcia, wszyscy też dostali napój energetyczny. Byłam zmęczona, ale szczęliwa, co prawda, mój czas, nie był rewelacyjny, ale biegło się przyjemnie.

Kiedy znalazłam swoje rzeczy poszłam pod prysznic, tu bardzo się zdziwiłam, bo prysznic był pod namiotem, ale zrobiony został bardzo pomysłowo i mógł pomieścić sporo osób. Niektóre kobiety nikim się nie przejmowały i rozbierały się na uliczce. Ja jednak skorzystałam z namiotu, było tu bardzo duszno, ale jednak szybko się odświeżyłam i poszłam szukać moich współtowarzyszy. Na szczęscie ktoś z nich wpadł na dobry pomysł i zawiesił flagę klubu WKB META LUBLINIEC na drzewie, więc szybko ich znalzałam.

Prawie wszyscy byli na miejscu i odpoczywali, tylko nie mój mąż, on jak zawsze poszedł zawierać nowe znajomości. On nigdy nie odpuści okazji, żeby na maratonie poznać kogoś nowego. Wszyscy mi gratulowali przebiegnięcia maratonu. Niestety nie mieliśmy zbyt dużo czasu na odpoczynek. Musieliśmy wracać do Polski, więc kiedy wszyscy się już zebrali, poszliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę powrotną.

Chciałabym na koniec, polecić wszystkim ten maraton, a zwłaszcza tym, którzy nie biegają zbyt szybko. Maraton w Berlinie biegnie się bardzo przyjemnie. Bardzo duża liczba osób, przebiegła ten maraton w czasie powyżej 5 godzin. Tu nie liczy się czas, tylko udział. To jest masowy maraton, biega tu bardzo dużo amatorów, którzy pokonują swój pierwszy maraton. Duża liczba kibiców i grająca w czasie biegu muzyka, tworzą niepowtarzalną atmosferę. Osobiście nie lubię tłumów, ale w Berlinie ten tłum nie przeszkadza, a wręcz odwrotnie - pomaga.

Inga Cwik-Piszczek 

  
   

powrót
Wadi Travel: Robimy najlepsze wycieczki do Rosji. Wczasy czy urlop tylko z nami i tylko w Rosji. Kup bilety do Rosji. Wykonaj wizy do Rosji u nas. Nasze wycieczki do Rosji są tanie i fajne oraz bardzo ciekawe. Z naszym biurem podróży WADi poznasz jezioro Bajkał a także, dowiesz się jak wygląda pociąg Transsyberyjski i kolej Transsyberyjska. Zabierzemy Cię na wycieczkę do Uzbeksitanu. Pokażemy wycieczkę do Kazachstanu. Jeśli chcesz jedź też znami do petersburga oraz do Moskwy na Białe Noce. Możesz też tanio zwiedzić Lwów czy Mołdawię. Robimy naprawdę fajne wycieczki do Rosji, wycieczki do Kazachstanu, wycieczki do Mongolii. Zrobimy wizy do Rosji, zaplanujemy wyjazd małej grupy przyjaciół. To wszytko można dokonać wygodnie i miło w naszym WADi Travel. Obsługujemy takie miasta jak: Katowice, Kraków, Bielsko-Biała, Warszawa. Znajdziesz nas też u 70 naszych Agnetów w całej Polsce. WADi Travel Zaprasza.
    Start    
    Regulamin    
    Konto bankowe    
    Agenci WADI    
    Biuro    
    Dojazd    
    Dla Agenta    
    Dla Klienta    
    Dla Praktykanta    
    Dla Szkół    
    Dla Turoperatora    
    Franczyza WADi    
    Nie Bankrutuję    
    Oferta WADi    
    Ogłoszenia    
    Opinie o WADi    
    Partnerzy    
    Praca Bielsko-Biała    
    BOXWADi.com    
    ingi.wadi.pl    
    Grupa.wadi.pl    
    Delegacja.wadi.pl    
    Ubezpieczenia.wadi.pl     
    HoteloPak.com    
    SzkolaPilotow.wadi.pl    
    Transsyberyjska.eu    
    WizoPak.wadi.pl    
    iBanditi.wadi.pl    
    Polityka Prywatności    
    Mapa www    
Korzystanie z serwisu wadi.pl oraz wadi.com.pl jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu WADI
Opublikowane na stronach wadi.pl oraz wadi.com.pl informacje nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego

Wczasy Armenia Wczasy Azerbejdżan Wycieczka Bajkał Wycieczka Baku Wczasy Białoruś Wycieczka Chabarowsk Wczasy Chiny Wczasy Estonia Wycieczka Grodno Wczasy Gruzja Wycieczka Habarowsk Wycieczka Indie Wycieczka Irkuck Wycieczka Jakuck Wczasy Jałta Wycieczka Kazachstan Wczasy Kijów Wycieczka Kirgizja Wczasy Krym Wczasy Litwa Wycieczka Lwów Wczasy Łotwa Wycieczka Magadan Wycieczka Mińsk Wycieczka Mołdawia Wycieczka Mongolia Wycieczka Moskwa Wczasy Nepal Wycieczka Nowosybirsk Wczasy Odessa Wycieczka Ojmiakon Wycieczka Petersburg Wczasy Polska Wczasy Rosja Wycieczka Samara Wycieczka Smoleńsk Wczasy Soczi Wycieczka Stalingrad Wycieczka Syberia Wycieczka Tadżykistan Wczasy Turcja Wycieczka Turkmenistan Wczasy Ukraina Wczasy Uzbekistan Wycieczka Wierchojańsk Wycieczka Wilno Wycieczka Władywostok Wycieczka Wołgograd

KSI - Portale turystyczne

 

 

 

 
statystyka Copyright by WADi 2010. All rights reserved.